Wpisy

  • środa, 10 października 2012
    • Dlaczego powstał schizalajf - czyli wstęp do amatorskiego blogowania

      Blog ten założyłam natchniona filmem „Jesteś Bogiem” na który wybrałam się w ostatni piątek. Nie będę tutaj się rozpisywać na temat fabuły filmu i moich przemyśleń na ten temat. Zachęcam tych których nie widzieli tego filmu aby wybrali się do kina, ponieważ zdecydowanie warto.

      Długi czas zastanawiałam się nad własnym blogiem, ale zwyciężały wymówki. Nie umiem pisać, a poza tym kto chciałby czytać moje przemyślenia. Jednak codziennie trafiam na blogi które w moim mniemaniu nie powinny mieć racji bytu. Ludzie piszą głupoty, dzielą się z innymi bezwartościowymi informacjami  więc czemu i ja nie miałabym stworzyć swojego malutkiego kącika w Internecie ;)

      Schizalajf to nie blog, to styl życia

      psychoTytuł bloga może was trochę przestraszyć – ale „schizalajf” właśnie przyszła mi do głowy podczas oglądania filmu. Nie bójcie się, nie będę tutaj się dzieliła opowieściami z krypty czy moimi akcjami po psychodelikach. Nie mam problemów na tle psychicznym, ani nie nadużywam używek i tak dalej. Schizalajf to raczej efekt moich życiowych przemyśleń. W życiu niestety nie zawsze jest tak jak powinno być i często mam problemy z którymi trzeba sobie radzić samotnie.. Bardzo identyfikowałam się z Piotrkiem z Paktofoniki, to była normalna ludzka historia które każdego dnia spotykają nas wszystkich. Dlatego korzystając z anonimowości Internetu postaram się przelać na „elektroniczny papier” kawałek mojego życia i podzielić się nim z wami.

      Trochę więcej o mnie

      Nie myślcie tylko, że będę tutaj pisać tylko na poważne, życiowe tematy. Gdy przeczytałam mój powyższy wstęp to zauważyłam, że taki był wydźwięk mojego wstępu. Na szczęście nie będzie tak źle. W moim życiu dzieje się mnóstwo fajnych rzeczy które w miarę możliwości postaram się omówić na blogu. Kocham siatkówkę, niestety lata młodości już minęły a obecnie pozostają mi tylko sparingi z koleżankami na które rzadko kiedy mamy czas.. Poza tym praca, nie będę o niej pisać szczegółowo ponieważ boje się że szef mógłby na to krzywo patrzeć.. Ale moje praca jest niezwykle stresująca ale jednocześnie satysfakcjonująca. Codziennie mam kontakt z wieloma firmami, dlatego jak zauważyli moi przyjaciele często wjeżdżam z tematami od czapy, na przykład kanalizacja czy usługi pogrzebowe xD Obecnie nie mogę się doczekać weekendu gdy moja siostra ze szwagrem wróci z Francji. Mieszkają w Paryżu, w ogóle to niesamowita historia. Najbardziej czekam na małego Witka którego nie widziałam już od roku, chłopczyk musiał wydorośleć aż się boję czy będę w stanie nawiązać z nim fajny kontakt bo podobno urwis z niego się zrobił.A był takim aniołkiem..

      Jestem ciekawa czy w ogóle ktoś to będzie czytał.. Nawet jeśli nie to i tak zamierzam systematycznie tutaj pisać ponieważ fajnie będzie po latach spojrzeć wstecz i zobaczyć swoje wpisy. Może będę mogła pokazać swoim dzieciom ;)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Dlaczego powstał schizalajf - czyli wstęp do amatorskiego blogowania”
      Tagi:
      Autor(ka):
      ineedweed
      Czas publikacji:
      środa, 10 października 2012 09:33